Strategia motywacji i postępy z kursu ESKK. 3


Przyszedł czas na relacje z postępów nauki i przebiegu kursu ESSK. W pierwszym wpisie przedstawiłam Wam moje motywy do podjęcia nauki języka angielskiego i sam wygląd kursu. Jeżeli jeszcze się wahasz  i masz sporo wątpliwości co do tej metody nauki języka obcego zajrzyj do mojego poprzedniego wpisu.

O ile sam kurs jest stworzony z pasji i na najwyższym poziomie o tyle nikt za nas nie opanuje wiedzy. Przyznaję, że nie przewidziałam spadku motywacji i braku chęci na dalszą naukę. Sądziłam, że mam wystarczająco silny bodziec- poszukiwanie pracy- aby w pełni skorzystać z dobrodziejstw kursu, jednak się myliłam.

kurs eskk, strategia motywacji

co z tą motywacją

Silna wola!

Ile razy jej Ci zabrakło?

Mi na pewno o milion razy za dużo. Bo chociaż o motywacji do działania wiem sporo i ciągle zdobywam nową wiedzę, to jestem skonstruowana tak samo jak TY.

Raz wygrywam, a raz przegrywam z pokusami, lenistwem i zachciankami.

Co w takim wypadku zrobić?

Wrzucić na luz!

Jest to jedyna skuteczna metoda jaką znam i praktykuję od lat 😉

W przypadku ESKK do nauki można wrócić w każdym momencie, cofnąć się do etapu nauki, który sprawił nam największą trudność.

Za to uwielbiam tą platformę!

strategia motywacji

Jeżeli chcesz jednak wziąć byka za rogi i zmotywować się w chwilach zwątpienia stwórz strategię. Tworząc ją jednocześnie będziesz testować różne techniki pracy nad siłą woli. Określ cel, dobierz narzędzia realizacji. Rozpisz plan w czasie i koniecznie zastanów się co może ci przeszkadzać (albo przeszkadzało w przeszłości) w dotarciu do mety.

“Praca nad siłą woli polega na uważnym obserwowaniu siebie i na wdrażaniu zmian- zmianie nawyków.”

  1. ZASTANÓW się czym dla Ciebie jest w ogóle motywacja?
  2. OBSERWUJ sytuację w których brakowało Ci silnej woli i w których miałaś jej nadmiar.
  3. SKONCENTRUJ się na sytuacjach w których motywacja sięgała zenitu. Czy było to podczas rozmowy ze znajomymi? A może po przeczytaniu wpisu na czyimś blogu?
  4. OBIERZ CEL =projekt. Pamiętaj też, że do celu musisz dobrać zadania= małe kroki w drodze do zwycięstwa.
  5. PROWADŹ DZIENNIK. Nie ważne czy będzie to habit tracker czy zwykła tabelka w excelu; codziennie prowadź zapiski. Zachcianka:  czego chciał mój prymitywny móżdżek? Sytuacja: w jakiej sytuacji się to zdarzyło? Co było najtrudniejsze? Jak sobie tłumaczę przegraną? Jeżeli masz ochotę pobierz przygotowaną prze zemnie tabelkę .
  6. ZASTANÓW SIĘ co będziesz robić ( dobre nawyki) w chwili zwątpienia? Czego nie będziesz robić w obliczu pokusy? W chwilach zwątpienia odwołaj się do swojego pragnienia.
  7. ZBADAJ SWOJĄ DOBOWĄ EFEKTYWNOŚĆ- w tym może pomóc Ci określeniu chronotypu i odkrycie jakim zwierzęciem jesteś. Podrzucam Ci link do testu i pierwszego dnia kursu #EsencjaOrganizacji, zachęcam również do śledzenia fanpejdża Esencjalistki, aby nie przegapić kolejnej edycji kursu! 

„Zacznij od dziś i jutro też działaj. Tak samo pojutrze, gdyż jest to podróż złożona z małych kroków.”

co dał mi kurs

Dzięki przypomnieniu podstaw j. angielskiego, osłuchania się z nim mój stres związany z rozmową w obcym języku zmalał o połowę. Nauczyłam się wielu nowych zwrotów i w końcu (!) wiem jak je poprawnie wymówić. Na tym etapie już wiem, że nauka zajmie mi o wiele więcej czasu lecz nie mam zamiaru się poddawać. Nie wyobrażam sobie dojazdów do miasta na lekcje, marnowanie i tak ciągle zmniejszającej się ilości czasu.

Moim planem na okres wakacyjny jest czytać, słuchać w obcym języku i powtórzyć materiał z kursu.

 

 

 

  • Też uwielbiam ESKK, jestem w trakcie kursu. Niezwykle wygodna sprawa, jako samouk też jest mi łatwiej, mogę dłużej skupić się na elementach dla mnie trudniejszych.

  • Milena

    Dzięki za ten tekst o motywacji i dorzucenie testu dotyczącego chronotypu 🙂

  • stefani

    Dzięki za ten wpis o motywacji. Właśnie niedawno postanowiłam sobie uczyć się języka. Jak na razie korzystam z
    darmowych materiałów od eskk, znalazłam je tutaj https://goo.gl/uxRjbV
    Ale myślę, nad kupnem całego kursu bo taki konkretny jest. I w moim przypadku najlepszy bo mam dom i dzieciaki na głowie więc żadne wyjazdy do miasta nie wypalą na dłuższą metę. Będę śledzić Twoje poczynania z językiem i motywować się do działania 🙂