5dniowy sprint. Rozwiązywanie trudnych problemów i testowanie pomysłów. 12


Wcielenie wizji w życie jest trudne. Zbyt łatwo można utknąć w bańce niekończących się maili, umykających deadlin’ów, spotkań dezorganizujących dzień i długoterminowych projektów… Ale nie musi tak być. Sprint oferuje sposób na rozwiązywanie ważnych problemów, testowanie nowych pomysłów, efektywniejszą i szybszą pracę.

-Jake Knapp

Doskonale wiecie jak trudno jest wpaść na dobry pomysł, który zazwyczaj przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. W takich sytuacjach musimy licz na naszą „niezawodną” pamięć, albo po prostu natychmiast przerwać wykonywaną czynność.

Swoją drogą już wiem dlaczego mam ciągle bałagan w domu 😉

Wróćmy jednak do pomysłu.

Nawet najlepsze koncepcje muszą pokonać długą drogę, usianą przeszkodami zanim odniosą sukces. Dotyczy to zarówno prowadzenia startupu, pracy w korpo czy przedsięwzięć domowo-rodzinnych.

Sprint możemy wykorzystać wszędzie i dopasować go do swoich potrzeb! 

Wyobraź sobie skrócenie miesiąca pracy i przygotowań do jednego tygodnia. Jest to możliwe, wystarczy skondensować działania i dobrze się zorganizować.

pięciodniowy sprint

Bestseller NEW YORK TIMESA i Google Ventures, „Pięciodniowy sprint. Rozwiązywanie trudnych problemów i testowanie pomysłów”  przeprowadzi Cię bezboleśnie przez najtrudniejszy projekt. Jest to swoisty przewodnik typu zrób to sam, który wydobędzie z Ciebie to co najlepsze.

Dzięki niemu nauczysz się odnajdywać odpowiedzi na biznesowe pytania i przeprowadzisz swój pierwszy pięciodniowy sprint.

W poniedziałek określisz problem i wybierzesz punkt na którym musisz się skoncentrować. We wtorek naszkicujesz korzystne rozwiązania na papierze. W środę podejmiesz trudne decyzje i zamienisz swoje pomysły w możliwą do przetestowania hipotezę. W czwartek stworzysz realistyczny prototyp, natomiast w piątek przetestujesz go na realistycznych ludziach.

A we wszystkim pomoże Ci szczegółowy plan i listy kontrolne dotyczące poszczególnych elementów sprintu, które znajduje się na samym końcu książki.

Prowadzenie sprintu przypomina pieczenie ciasta: jeśli nie postępujesz zgodnie z przepisem, możesz otrzymać niejadalny zakalec.

Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Skonstruowano ją w sposób który uwielbiam:

  • zawiera mnóstwo szkiców obrazujących główne idee i  poszczególne zadania; z przyjemnością się ją kartkuje,
  • jest napisana prostym i zrozumiałym dla wszystkich językiem; dlatego technikę sprintu, możemy z powodzeniem wykorzystywać na co dzień,
  • zawiera mnóstwo użytecznych informacji i zachęca do działania; jest tak skonstruowana, aby bezboleśnie przeprowadzić nas przez kolejne etapy,
  • kryje w sobie świetne listy kontrolne; nie musimy się zastanawiać czy nie zabraknie nam samoprzylepnych karteczek, markerów oraz w jakich godzinach robić przerwy i ile, wszystko jest dokładnie wyjaśnione i przygotowane do wdrożenia,
  • pomaga nam oswoić wiele produktywnych nawyków i wyeliminować złe; podczas trwania sprintu korzystamy tylko i wyłącznie z papieru i tablic; zero komputerów, tabletów czy telefonów.

Jeśli masz przed sobą duże szanse, problem czy pomysł, w książce Pięciodniowy sprint.” znajdziesz mnóstwo pomocnych wskazówek. Każda przedstawiona w niej metoda została wypróbowana przez społeczność sprinterów.

 

Jeżeli masz ochotę rozwinąć skrzydła i skorzystać ze wsparcia, dołącz do nas 😉 

 

  • Przypomina mi to trochę metodyki zwinne w zarządzaniu projektami. Lubię to! 🙂

  • My też polecamy tę książkę. Tutaj nasze recenzja – http://www.books4business.pl/pieciodniowy-sprint/

  • Brzmi to ciekawie, może kiedyś skorzystam z tego pomysłu. =)

  • U mnie kolorowe karteczki królują 🙂
    Część o eliminowaniu złych nawyków brzmi przydatnie, chyba się skuszę na tą propozycję 😉

  • Iwona Siekierska

    Brzmi nieźle, tak myślałam, ze ta pozycja jest warta przeczytania. Nawet nie wpisuje na listę, tylko kupuję „od ręki”.

  • Ewa

    Przyda mi się taki sprint 😉

  • Jeśli chodzi o taki dobry pomysł, czy idee, która przychodzi do nas nieoczekiwanie to ja stosuję metodę zapisywania tego, co mi właśnie przyszło do głowy. Dzięki temu, odrywam się od zajęcia tylko na pół minuty, a to co mi przyszło do głowy robię później 🙂
    Sprint jest ciekawym pomysłem, na pewno do przetestowania!

  • Szymon Gajewski

    Dzięki. Chętnie skorzystam, bo jednak w mojej pracy zawsze był chaos. Pomógł mi system CRM, kalendarz, wstawanie o tej samej porze, plan dnia. Sprinty właśnie doszły do tego zestawu.

    • Daj koniecznie znać jak się sprawdził u Ciebie i jak długo zajęło jego wdrażanie 🙂