Jak planować wspólnie z rodziną ? 18


Początek roku to magiczny czas! Mamy motywację i chęć (jeszcze) do działania :), więc styczeń wydaje się być idealnym miesiącem do planowania wspólnej przyszłości, określania celów i wspólnej organizacji. Na przeciw nam wychodzi miesięczny planner od MaMy Kalendarz.

planner miesięczny

Jeżeli już Wam się uda przekonać dzieci/ drugą połówkę (niepotrzebne skreślić 😉 ), do wspólnej organizacji, musicie zaopatrzyć się w kalendarz/ planner/ tablicę korkową, którą powiesicie w widocznym dla Was miejscu.

U mnie sprawdził się system miesięczny, wspominałam już o tym tutaj. Kiedy dokonacie już tego trudnego wyboru, który zresztą Wam zaraz ułatwię :p ,  nie zostanie Wam nic innego tylko być systematycznym  i na bieżąco kontrolować zadania!

Jak zacząć wspólnie planować?

Nic prostszego!

Wydzielacie potrzebne miejsce dla każdego domownika w taki plannerku i wypełniacie go- tylko zachowajcie umiar, aby wszystko Was nie przytłoczyło. Warto rozplanować niektóre zadania na 2-3 miesiące z góry, kiedyś przecież trzeba odpocząć, prawda?

We wspólnym plannerze umieszczacie wszystko co jest dla Was ważne i wymaga wspólnego działania, oraz organizacji.

Wizyty u lekarzy, zabiegi, wizyty u kosmetyczki/ fryzjera/ masażysty, kino, spotkania biznesowe, wyjazdy, ważne wydarzenia szkolne Waszych dzieci na których musicie być! – wszystko to, co wymaga zaangażowania drugiej osoby np. w przypilnowaniu Waszych pociech podczas Twojej, czy Waszej nie obecności. Gwarantuję Wam, że jeżeli zadbacie o wspólną organizację będzie Wam się żyło spokojniej ;).

Miesięczny planner od

MaMy Kalendarz.

Dzięki uprzejmości dwóch, cudnych Kobietek mam przyjemność przetestować narzędzie do wspólnego planowania i organizacji czasu, jakim jest PLANNER MIESIĘCZNY.

 

_DSC0359-01

 

_DSC0746-01

Jest on prześliczny!

Minimalistyczny dizajn, stonowane kolory, przejrzysty układ.

  • Każdy miesiąc jest  podzielony na 5 kolumn- jedna dla każdego domownika, co ułatwia nam sprawę przy sprawdzaniu obowiązków i zaplanowanych rzeczy na dany dzień.
  • Dołączony jest do niego cienki pisak, który ma swoje stałe miejsce i jest ciągle pod ręką.
  • Dodatkowo mamy arkusz A4 z malutkimi naklejkami, które bardzo ułatwiają wzrokowcom  planowanie.
  • Na wewnętrznej stronie okładki mamy miejsce na dodatkowe notatki, oraz wpisanie dat urodzin czy rocznic, bliskich nam osób.
  • Kolejnym plusem jest dodatkowa kieszonka na rachunki czy inne karteluszki ;).
  • Wykonany jest z trwałych materiałów i grubszego papieru, po którym świetnie się notuje!

Koniecznie zajrzyjcie TUTAJ! Dziewczyny udostępniają cudne dodatki do samodzielnego druku 😀

Jestem bardzo na TAK!

Wiem, że planner zagości u Nas na stałe i mam nadzieję, że rodzina produktów od MaMy Kalendarz nam się niedługo powiększy ;).

Pochwalcie się swoim centrum dowodzenia w komentarzach, albo na fb. Zainspirujcie innych do działania!

Buźka!

 

 

 

  • ja sie dopiero uczę planowania z mężem. ale wierzę, że efekty będą coraz lepsze!

  • Mój planer jest po prostu w moim kalendarzu, ale samą idee jak najbardziej polecam!

  • U mnie królują karteczki, tak już się do nich przyzwyczaiłam, że w zasadzie inaczej chyba już nie potrafię. 🙂 Ale zawsze warto spróbować odmiany, tym bardziej, że tak ładnie się te planery prezentują. 🙂

  • Ja zazwyczaj zapisuję sobie wszystkie rzeczy na karteczkach, bo na studiach jakoś przyjęła mi się taka forma. Gdybym był częściej w domu to pewnie bym z niego skorzystał 🙂

  • Przyznam szczerze, że ja dopiero sie ucze korzystać z takich dobrodziejstw. Ale uważam, że to bardzo przydatne i mam nadzieję, że kiedys u nas zagości planner. Swoją drogą, ładnie to wygląda, udało się dziewczynom!

    • piękny jest! A i nowości już są 😉

  • Aż przyjemnie planować:)

    • to prawda 🙂

  • Śliczny jest ten kalendarz. Sama prowadzę swój kalendarz, ale jakoś Ukochanego nie mogę do tego przekonać. Ale jak doczekamy się dzieci, to na pewno zaopatrzę się w coś takiego, bo wtedy ani rusz.

  • by Lil

    Kalendarz idealny dla mnie 🙂 przejrzysty, minimalistyczny ale przede wszystkim funkcjonalny. I jeszcze te naklejki… hmm… chyba zacznę tak planować 🙂 w moim kalendarzu zazwyczaj widnieją wizyty u lekarza i kiedy jest dzień wywozu śmieci hehe
    nowe postanowienie ZACZNĘ PLANOWAĆ SWÓJ CZAS 🙂 już od dziś!

  • mint with raspberry

    O ile nie lubię planowania na początku nowego roku to lubię sobie zawsze na bieżąco rozpisywać co danego dnia mam do zrobienia. Mnie to bardzo pomaga 🙂

    • Ja też nie jestem zwolenniczką dalekosiężnych planów, ale w tym roku chcę spróbować. A nóż się sprawdzi 😉

  • Mnie się nie uda chłopa do czegoś takiego przekonać. Jedyne co on umie planować, to zakupy. Ma jakieś magiczne karteluszki z milionem kolorów i systemem, którego ja za cholerę nie pojmę 😀
    Wszystko inne jakoś tam sobie w głowie układa, ale żeby wspólnie planować -eee, gdzie tam 😉

    Podziwiam tych, co umieją tak razem 😉

    • u mnie to razem tak nie do końca jest razem 😉 ale są postępy! Ja powiedziałam sobie – koniec z karteczkami 😀

      • To ja mama jakiś sentyment do systemu karteczkowego 😉

  • Bardzo ciekawy post, uwielbiam planować 🙂

    • dziękuję bardzo 😉

  • Planner przydaje się bardzo, by ogarnąć codzienną rzeczywistość i dalekosiężne plany. Ja mam zwykły kalendarz, który też mi to ułatwia, ale w przyszłym roku skuszę się na piękniejszy 🙂